Post należy do kategorii: Informacje
Opublikował:    Brak komentarzy

MAMADOU DIOUF I PAKO SARR – PO PROSTU OGIEŃ

Po raz kolejny, „nie ma po co pisać”. I tak naprawdę jest jedno słowo, podobno niecenzuralne, które wyjaśnia wszystko. TO BYŁ ZAJEBISTY KONCERT!!!. De facto tu można by skończyć cała relacje, kto był – wie, kto nie było wiedział nie będzie. Opowiadanie muzyki jest w tym przypadku kwadraturą koła. Wspaniali muzycy z Senegalu, mieszkający w Polsce dali rewelacyjny koncert w Centrum Kultury eSTeDe na zamknięcie Festiwalu Kultury i Nauki.

Muzyka czerpiąca z tradycji Senegalu, ale też reggae. Piękne nastrojowe pieśni ale i żywiołowe partie koncertu…Wspaniały dialog z publiką…Były piosenki w języku: Wolf, angielskim, francuskim, ale też i polskim. Niesamowita piosenka Bo my Polacy…w treści bardzo radosna ciepło pokazująca nasz kraj – działa więcej niż całe cykle edukacji socjo-kulturowej. Nie zabrakło songów Marleya.

W połowie koncertu Mamadou i Pako „wyrwali z siedzeń” – interaktywność przestała już ograniczać się jedynie do oklasków i dośpiewywań…Pełen smaczków muzycznych, a jednocześnie energetyczny koncert. W bardzo ładny sposób muzycy wciągnęli do tańca na scenie 7 – letnie dziewczynki z Dziecięcej Grupy Teatralnej działającej w eSTeDe.

Było też wspólne pisanie piosenki o Gnieźnie. Wspaniała zabawa bez znamion festynu biesiadnego. I choć jak napisaliśmy koncert można by podsumować dwoma słowami, jedno już padło więc czas na drugie było pięknie!!! (szerzej wkrótce)

SzybkiMix

 przedruk z www.popcentrala.com